Co to jest humuhumunukunukuapaua’a i kajakiem przez Pacyfik.

Kort, ocean, wyspa taras i ja.

Kort, ocean, wyspa taras i ja.

Seria Orient Express wydawnictwa Czarne, to najbardziej nierówna seria jaką kiedykolwiek czytałem. Obok gniotów jakie próbowałem przeczytać, a które opisywałem w starszych blogach, gdzie rejterowałem po 100 stronach totalnego szamba, są też pozycje absolutnie wyjątkowe. Takie jak ta. Cudowne, hipnotyzujące, rozleniwiające, inspirujące i zasługujące na owacje na stojąco. Ponad 800 stron zjawiskowej morskiej żeglugi. Co ciekawe autor gniota i autor cudownej książki to ta sama osoba :)

Pod koniec lat osiemdziesiątych Theroux, rozstaje się z żoną i kajakiem przemierza ocean (tak, dobrze czytasz kajakiem) odwiedzajac nawet najmniejsze wyspy Oceanii. Od wysepki do wysepki, od plemienia do plemienia, od plaży do plaży, do problemu do problemu. Rzetelnie odpisuje wyspy, nie ulegając pokusie mitologizacji autochtonów. Niektórzy go goszczą, niektórzy mu grożą harpunami, ale przeważająca większość ma go w dupie. A on wiosłuje, a gdzie nie może dowiosłować, dolatuje samolotem i znowu wiosłuje dalej. I tak w koło Macieju, osiemset stron.

Ekstremalnie dobra lektura w trakcie której z automatu sprawdzasz: ile kosztuje bilet lotniczy na Markizy, gdzie leży Tongo i Thaiti, czytasz o Wyspie Wielkanocnej, googlujesz jak wyglądają składane kajaki morskie (i ta łupinka się nie rozpierdoli?!) i żałujesz, że nie masz takich jaj (i takiego zawodu) jak autor, nie rzucisz wszystkiego i nie wypłyniesz na Wyspy Salomona, Fidżi czy inne Samoa. Może tam kiedyś jedli ludzi, ale obecnie tego nie robią (przynajmniej deklaratywnie), a krajobrazy, biwakowanie na plażach, noclegi w namiocie, życie morskiego włóczęgi i przeżycia z Rapan Nui, Hawajów czy Wysp Cooka wydają się być odpowiednią nagrodą za tę odrobinę ryzyka, że porwie cie prąd i następne co zobaczysz to Arktyka :D Oprócz potencjalnych prądów i sztormów są również: rekiny, krokodyle, niedostępne klify mielizny i rafy. Cudowna książka od której nie można się oderwać, którą żal kończyć, bo jest bardzo pouczająca. Dowiesz się m.in. co to jest humuhumunukunukuapaua’a…

10/10