Boks i taniec w jednym, czyli jak poznałem Izu Ugonoh.

Wiecie co jest najlepszego w prowadzeniu klubu i byciu trenerem? Poznawanie ludzi. Organizowanie seminariów sprawia, że mam okazje sporo poprzebywać, potrenować i pogadać z różnymi topowymi światowymi fighterami. To dla mnie jako trenera największa wartość wyniesiona z tych kilkudziesięciu seminariów. Wczoraj zorganizowałem seminarium z niepokonanym bokserem wagi ciężkiej Izu Ugonoh. Frekwencja zaskoczyła mnie na maxa! Na jednym treningu było 70 osób, na drugim tak dużo, że nie dałem rady was policzyć 😜 Odwiedziły nas ekipy z całej Polski i wszystkich serdecznie pozdrawiam. Rozmowa z Izu zainspirowała mnie do wielu przemysleń na temat: różnych styli nauczania (USA vs Polska), sukcesu i reakcji ludzi na twoje szczęście, różnych metod przygotowania się do walk, Tańca z Gwiazdami, mocnych sparingów pomiędzy ziomkami, relacji trener uczeń, budowania psychicznego zawodnika i pracowania na własne nazwisko. Powiem tak. Niech Izu spędzi w Tańcu z Gwiazdami jak najwiecej czasu, bo polska scena sportów walki nie może mieć lepszego ambasadora w TV niż on. Nieskazitelny bokserski rekord, inteligentny i dobry rozmówca, charakterystyczny i sądząc po reakcji dziewczyn przystojny. Niech wygra ten Taniec z Gwiazdami to może u przeciętnego Janusza i Januszowej błyśnie na strychu, że bycie fighterem nie oznacza bycia tępym osiłkiem. Niech swoją obecnością w telewizji popularyzuje sporty walki, a wszyscy na tym skorzystamy. A hejterzy co spinają dupę o jego obecność w tym programie niech ogarną, że bez promocji swojego nazwiska nie ma boksowania za duże pieniądze. I wszystko na ten temat 👊🏻 Izu mówił, że tam będą jakieś głosowania przez smsy. To będzie pierwszy raz jak zagłosuje na kogokolwiek w takim konkursie. I nie będę sie tego wstydził, a uznam to za swój fighterski obowiązek wesprzeć kolegę. Wam również to rekomenduje. Dzięki Izu za semi i za gadki. Trzymam kciuki z walki i za tańce hulańce. Niech wszystko idzie najlepiej. 5!

1.jpg
sportGrzegorz Sobieszek