Czego można się nauczyć od niewidomych - niewidzialna wystawa.

Historia jest nieco dłuższa. Byłem dziś na Niewidzialnej Wystawie. Jest to specjalne miejsce w którym możesz sie poczuć jak osoba niewidoma. Chodzisz po ciemnych pomieszczeniach i nie widzisz absolutnie nic! Musisz się całkowicie przełączyć na inne zmysły. Chodzisz po pomieszczeniach odzwierciedlających realny świat. Uwierzcie, wszystko to jest tak na maxa inne jak nic nie widzisz Trochę to straszne. Żeby się nie zabić albo nie zgubić dostałem przewodnika- Sebastiana. Sebastian jako osoba niewidoma ruszał się jak stary wyjadacz, a jak przerażona mucha w smole Bardzo ciekawe i inspirujące do przemysleń doświadczenie. Było mi ono potrzebne do zrozumienia sytuacji niewidomych ponieważ dostałem propozycję od "Niewidzialnej Wystawy" poprowadzenia treningów dla takich osób. Jest to najcięższe wyzwanie trenerskie przed jakim stanąłem, ale przecież ja lubię wyzwania Obecnie tworzę w głowie plan treningowy sportów walki, co i jak mógłbym nauczyć kogoś kto nie widzi. Podzielę się z wami wieściami jak już ruszymy z projektem. Jedno jest pewne, na bank ja mogę się od niewidomych BARDZO dużo nauczyć Na zdjęciu z moim przewodnikiem Sebastianem Grzywaczem (mega mega sympatyczny, ogarnięty i inteligentny gość) i jego przewodnikiem Rollem (mega milutki włochaty i łakomy piesek).

1.jpg
sportGrzegorz Sobieszek