Gorila Muay Thai Summer Camp 2017 - ponad podziałami.

Właśnie trwa zorganizowany przeze mnie Gorila Muay Thai Summer Camp. To już piąta edycja tego Campu, jak ten czas leci 😕⌛️

W tym roku obóz ma unikalną formułę, ponieważ nie jest prowadzony przez jednego trenera z mojego klubu, a przez kilku bardzo dobrych zawodników z całej Polski. Jest to zupełna nowość na polskiej scenie MT/K1, gdzie wszyscy jeżdżą na campy tylko wewnątrzklubowe, we własnym sosie. Do współpracy trenerskiej zaprosiłem Pawła Jędrzejczyka z Wergi Gym, Wiktora Waszczuka z Red Lion, Łukasza Radosza z Kohorty Poznań, Tomka Makowskiego z Maku Gym, Rafała Korczaka i Bartka Walczewskiego z Goryla. Sześciu różnych trenerów (nie patrzyłem na związkowe układy i koterie) gwarantuje nieskrępowany przepływ różnorodnej wiedzy i wymianę myśli- zarówno technicznej, jak i metodyczno szkoleniowej.

Do tego dochodzą codzienne sparingi w których każdy może znaleźć dla siebie ciekawych przeciwników. Od mistrzów świata, mistrzów i mistrzyń Polski, reprezentacji Polski, do średniozaawansowanych i zupełnie początkujących zawodników. Camp zawiera w cenie 4 treningi dziennie, do wyboru, a każdy jest z innym trenerem. Poranne bieganie, trening seminaryjny, trening techniczny, sparingi. Dzięki takiej formule z obozu korzystają zarówno zawodowcy, jak i amatorzy 😊 Do tego słowo klucz, czyli klimat. Ciężkie treningi, ale bez niepotrzebnej napinki, część zawodników i zawodniczek przyjechała ze swoimi dziećmi, część zabrała swoje partnerki/ów. Przyjechało bardzo(!) dużo trenujących dziewczyn. Na pokładzie są obozowe kundelki 🐶❤️ Mamy tu piękne jezioro, wielki las, ciszę i spokój 🌳🌲🌊To wszystko składa się na obóz idealny. 🦍👑

1.jpg
sport, podrozeGrzegorz Sobieszek