Promocja na purpurowy pas BJJ

Spodziewaj się niespodziewanego. Wczoraj wieczorem mój trener Jędrek Loska promował mnie na purpurowy pas bjj 😮

Było to dla mnie niespodzianka, ponieważ w klubie promocje są tylko w wyznaczonych terminach. Ale w wyznaczonym terminie czyli jutro wyjeżdżam z Polski, więc do głowy mi nie przyszło, że po moim treningu Muay Thai podejdzie do mnie trener i powie mi "już najwyższy czas na nowy bardzo zasłużony purpurowy pas w klubie". Nie liczyłem też na tą promocje, bo już kupiłem bilety na Mistrzostwa Europy w Lizbonie w styczniu 2016. Cóż, mój debiut na zawodach w purpurowych pasach odbędzie się na największej imprezie bjj na starym kontynencie 😜 Dużo osób mi dokuczało, że wciąż siedziałem na niebieskim pasie i robiłem 3 Mistrzostwa Polski w tej kategorii. Chciałbym tylko wam napisać, że trenuje bjj w kimonach dopiero trzy lata z półroczną przerwą z powodu kontuzji. Zrobiłem w tym czasie kilkanaście startów na zawodach, w większości zakończonym miejscami medalowymi. Druga sprawa to fakt, że z decyzją trenera się nie dyskutuje i po prostu czeka się pokornie na swoją promocje bez dąsów. Nigdy nie rozumiałem gadania "należy mi się wyższy pas, czemu on ma a ja nie". To nie jest twoja czy moja decyzja, tylko trenera. Do tego dochodził fakt, że jako współwaściciel klubu zawsze byłem na cenzurowanym- czy aby promocja nie nadeszła za wcześnie. Tyle o terminach. Nigdy zaczynając trenować bjj nie pomyślałem, że dostanę jakikolwiek kolorowy pas. Purpury kojarzyły mi się z jakimiś nadludźmi. Teraz sam jestem purpurą choć nadczłowiekiem się nie czuje 😜 Chciałbym bardzo podziękować całej mojej ekipie od piżamek z Goryla i z innych klubów. Miłość dla was!

sportGrzegorz Sobieszek