"Jutro przypłynie królowa", czyli dlaczego ludzie to kurwy - recenzja.

Może to jest książka o potomkach marynarzy z „Bounty” ⚓️ Może to jest lektura o cudownych sadach mandarynkowych 🍊Może o malutkiej społeczności, która żyje odizolowana od świata na malutkiej oceanicznej wysepce 🌏 Może to o oceanie i żeglarskich sagach 🌊 Może trochę o hippiesowskiej komunie. A może to jest książka o tym jak ojcowie gwałcą dziewczynki na oczach swoich dzieci. Może to książka o tym, że robią to prawie wszyscy mężczyźni na wyspie. Może to o tych matkach które latami to akceptowały. Może o wieloletniej zmowie milczenia. Może o rządach brytyjskich które wiedziały, a nic nie zrobiły. Może o kościele Adwentystów, który zamiatał wszystko pod dywan. Może o ojcach/stryjkach/dziadkach którzy gwałcili latami każdą kobietę na wyspie. Może o tych którzy brutalnie gwałcili również dzieci gdy za ścianą były ich matki. Może o procesie kilku sprawców i o tym czy coś się po nim zmieniło. A może to książka o tym kim naprawdę są ludzie, jak nie ma sądu, kary i odpowiedzialności. Może to po prostu opowieść o gatunku ludzkim?

To nie jest pozycja dla wrażliwych osób. Serio.

9/10

1.jpg