"Królowie strzelców. Piłka w cieniu imperium" - recenzja książki.

✅ Czy można tworzyć sport bez polityki? Dlaczego FIFA nie uznaje w wymiarze sportowym Abchazji, ale uznaje rozgrywki na Krymie? Dlaczego pierwotnie podawanie koledze z drużyny piłki w trakcie meczu było uznawane za postawę niegodną dżentelmena? Co to jest Pendżab i czy ma reprezentacje narodową? Które mecze piłki nożnej były traktowane jako ekwiwalent wojny i nazywane wojnami zastepczymi? Dlaczego rosyjscy oligarchowie inwestują w piłkę nożną? Kim są Saamowie i czemu siłą kąpano ich w przeręblach? Którego piłkarza osobiście nienawidził Beria, a kochał syn Stalina? ⚽️🤔

✅ Fenomenalna książka o sporcie, historii i polityce, a przy tym odpowiadająca na wiele z powyższych pytań i wiele pytań które nie pojawiły się ani wyżej, ani nigdzie indziej. Piękny język, sprawna narracja, mnóstwo ciekawych szczegółów, cytatów i anegdotek. W książce opowiedziane są losy całych zastępów sportowców, których wzięły w kleszcze historia, geopolityka i tzw. konieczność dziejowa. Ich los z reguły bywał tragiczny. Powtórzę dla pewności- tragiczny. Niezbyt często myśle o książce jak już ją skończę czytać, a tu wciąż myśle o ludzkich wyborach, które tak naprawdę nie były ich wyborami. Wybrano za nich, a im dano złudzenie, że maja na coś wpływ. Sportowcy z czasów komunizmu, nazizmu, wojen, rewolucji, plebiscytów, powstań itd. Lektura ta zmusiła mnie do refleksji nad tym, czy w ogóle można mówić o jakiejkolwiek sportowej rywalizacji międzynarodowej w oderwaniu od bieżącej polityki i od historii. Konkluzja jest smutna. Nie można niestety i autor podaje mnóstwo dowodów na tę tezę, choć sama teza w książce nie wybrzmiewa ani razu. Cieniem na mojej opinii o książce kładą się dwie rzeczy. Pierwsza, bzdury które autor wypisuje o Ormianach i Azerach, że niby oglądają się jedynie przez lunety karabinów snajperskich. Ej, ja tam byłem, to banialuki. Druga, bzdury jakie wypisuje o rosyjskich pseudokibicach biorących udział w awanturze po meczu we Francji: „bili żeby zabić”. Są to rzeczy które sprawiają, że autora można potraktować niepoważnie, choć temat poważny i sama książka do momentu w którym nie przeczytałem tych „rewelacji” zrobiła na mnie ogromne pozytywne wrażenie.

👨🏻‍⚖️ Całościowa ocena: 7/10, choć gdyby nie wspomniany blamaż to byłoby: 10/10. Mocno polecam osobom zajmującym się zawodowo jakimkolwiek sportem, bo pewne mechanizmy rządzące naszymi dyscyplinami są uniwersalne i dotyczą nas niezależnie czy działamy w sportach walki, tenisie stołowym czy piłce nożnej.

Wydawnictwo Czarne

1.jpg