"Ostatni krąg. Najniebezpieczniejsze wzięzienie Brazylii" - recenzja książki.

Prosty język i historie jeżące włos na głowie sprawiły, że przeczytałem tę książkę w jeden dzień ⌛️

Czy to znaczy, że jest ona jakaś wybitna? Nie bardzo. Typowa reportażowo-sensacyjna rozrywka. Miło się czytało, zwłaszcza, że bywałem w Brazylii i teraz wreszcie rozumiem czemu wszystkie domy maja kraty w oknach i czemu ludzie wciąż się boją napadu... Trup ściele się gęsto, transwestyci zostają więziennymi żonami, crack jarany non stop kolor, więzienni dilerzy mordujący dłużników kuchennymi nożami, kryminalne historie osadzonych z których każda nadaje się na osobną książkę, matki przemycające synom kokainę do celi, mordowani przez współwięźniów pedofile i gwałciciele, strażnicy którzy zabijają 250 więźniów podczas jednego buntu i więzienny lekarz który to wszystko opisuje 🖋 9/10

PS. Kluska uważa, że w książce się kryje smakołyk 😂🧠🐷

1,jpg.JPG