"14:57 do Czyty. Reportaże z Rosji" recenzja i wyjaśnienie dlaczego nie boję się Rosji.

 Lekura na plaży Ipanema.

Lekura na plaży Ipanema.

Nie boję się Rosji jak większość moich rówieśników. Może dlatego, że jak byłem mały, to często odwiedzali nasz dom Rosjanie, znajomi mamy. Przyjeżdżali do Polski handlować czym się dało, bo u nich w kraju na początku 90tych było dużo, u nas raczej niewiele 😊 Raz przywieźli ze sobą telewizor kolorowy "Rubin"- szał! Innym razem małego owczarka kaukaskiego... To było w domu święto, każdy z dzieciaków chciał mieć zdjęcie z małą futrzaną kulką 😁

A może dlatego się Rosji nie boje, bo spędziłem tam sporo czasu na różnego rodzaju wyjazdach i zdaje sobie sprawę, że wschód to nie tylko KGB, Putin, białe niedźwiedzie i Katyń? Z przyjemnością czytam takie książki jak ta, bo pokazują one autentyczne oblicze Rosji. Skomplikowane, wielowymiarowe i trudne do zrozumienia. Książka zmusza do refleksji nad tym, co my naprawdę wiemy o Rosji- o jej historii, społeczeństwie, polityce i mentalności. I to wspomnienie malutkiego owczarka z dzieciństwa 🐶♥️

10/10.