"Cień tajnych służb" czyli jak służby likwidują niewygodne osoby. Reportaż.

Porwali bogatego typa i chcą okupu. Typ jest lokalnym biznesmenem, regularnie pijącym wódkę z wysoko postawionymi policjantami. Pomimo tego policja nieudolnie prowadzi śledztwo 🕵🏻 Rodzina daje porywaczom 300k€ i interweniuje u polityków, ministrów, premierów, a nawet u prezydenta. Kasa "gubi się" podczas przekazania 💶Policja "spóźnia się" na miejsce wymiany i pieniądze znikają. Znika też zakładnik. Porywacze typa mordują i wrzucają do głębokiej studni gdzieś na wsi.

Policja znajduje zwłoki. Śledztwo wlecze się i ewidentnie jest sabotowane od środka- nawet policyjni biegli fałszują dowody. Zmieniona zostaje prokuratura która je prowadzi. Od ręki znajduje kluczowego świadka porwania, mechanika samochodowego. Niestety świadek po wskazaniu porywaczy i morderców niespodziewanie "dostaje zawału". No, ale policja wreszcie aresztowała trzech morderców i porywaczy! Trwają przesłuchania i sprawy sądowe. Niestety żaden z tych trzech porywaczy (osadzeni są w innych celach, z monitoringiem i pod szczególnym nadzorem) nic już nie powie, bo każdy z nich "popełnia samobójstwo" wieszając się w swojej celi. Dwa lata pózniej na przydrożnym drzewie znaleziono, powieszone zwłoki strażnika więziennego, odpowiedzialnego za pilnowanie osadzonych 👮🏻

Sprawa dalej jest badana. Policjanci wiozą do prokuratury 16 tomów akt kluczowych dla sprawy, niestety akta po drodze zostają im "ukradzione" 🚨 Resztę akt zalewa i bezpowrotnie niszczy "awaria kanalizacji na komisariacie". Wylało szambo i zniszczyło policyjne dowody 💩 Prokuratura zaczyna się bardzo uważnie przyglądać powiązaniom miejscowego komendanta (jeden z ważniejszych policjantów w kraju, niedoszły komendant główny policji) ze sprawą. Komendant niespodziewanie umiera, a jego ciało w pośpiechu skremowano bez sekcji zwłok...

Mocodawców ani przyczyn porwania biznesmena nigdy nie wyjaśniono. W tle sprawy pojawiają się interesy (handel rosyjską stalą) i biznesmeni z za wschodniej granicy. Scenariusz filmu akcji z Hollywood? Nie, sprawa Krzysztofa Olewnika (zgooglaj to ziomek) biznesmena z Płocka. W tej książce zebranych jest 14 spraw jak ta, opisana przeze mnie wyżej.

10/10