"Czasy secondhand. Koniec czerwonego człowieka" przejmująca książka Switłany Aleksijewicz kluczem do zrozumienia Rosji.

1.jpg

Jedna z najbardziej zmuszających do myślenia (i smucenia się) książek, jakie w ostatnich latach przeczytałem. Piękna, nie da się jej przeczytać "na raz" i w chuj dołująca.

Niby o dalekiej Rosji i o czasach pierestrojki, niby o rozpadzie ZSSR, niby o drapieżnym kapitalizmie, niby o ludziach którzy tracili oszczędności całego życia w jeden dzień, niby o ratunkowym kole miłości, niby o wojnach domowych w byłych sowieckich republikach i niby o ludzkich dramatach w odległych miastach, których nazw nie potrafimy nawet wskazać na mapie, ale tak naprawdę jest to książka o nas i naszych rodzicach. O tych co dorastali na przełomie lat 80/90. O profesorach handlujących w Polsce elektroniką, bo w Rosji przymierzali głodem. O zagładzie idei w którą wierzyły miliony ludzi. O katach z NKWD i ofiarach żyjących latami pod jednym dachem. O tych którym wystarcza, że mają w sklepach sto rodzajów kiełbas i dżinsy. I o tych których wychowano w przekonaniu, że nawet bez tych stu kiełbas i dżinsów można być szczęśliwym.

Przejmująca książka która umacnia mnie w przekonaniu, że mając różną wiedzę na temat otaczającego nas świata (w tym wypadku historii Rosji), nie możemy sensownie dyskutować i porozumieć się z kimś, kto tej wiedzy nie ma. Nie wierze w żadne porozumienie z kimś, kto nie wie. Nie ma też żadnego sensu dyskutowanie z kimś, kto Rosję zna tylko z wszechobecnych w necie śmiesznych filmików. Po prostu się nie da.

10/10