"Źle urodzone" - reportaże o architekturze PRLu Filipa Springera. Książka roku 2017.

1.jpg

To nie jest książka o architekturze, a przynajmniej nie tylko o niej ☝🏻Przecież należę do osób, słabo znających się na koncepcjach architektonicznych. Prawdę pisząc, nie znam się na tym nic a nic, a budynki dziele na trzy grupy: spoko, może być i chujowe 😁 Często też, to co mi się podoba, budzi uśmiech łagodnego politowania na twarzach moich znajomych 🙃 Na szczęście książka jest o czymś więcej niż architektura.

To piękna opowieść o użyteczności ludzkiej pracy. O epoce która nigdy nie wróci (i dobrze), choć będzie w nas tkwiła do końca życia, bo się wychowaliśmy w obowiązującej wówczas estetyce- a przynajmniej, ja się wychowałem szczeniaki 😉 O wolności artystycznej przegrywającej z prozą życia. O ludziach którzy nie rozumieli czasów w jakich im przyszło żyć, oraz takich którzy o całą epokę wyprzedzili swoje czasy. O tym czym jest piękno i dlaczego musimy go koniecznie przykryć styropianem, ale też o pieniądzach, niemal zawsze wygrywających z pięknem. O tym czym jest miasto i jakie ma potrzeby. O blokach i o sadach. O tym dlaczego tak dobrze mi się mieszka na Sadybie i kto projektował tu parki. O tym co zostanie po naszej pracy. I o wielu, wielu innych rzeczach, niemal zawsze zmuszających do refleksji.

Jakbym pisał książki, to chciałbym je pisać takim językiem jak Springer. Coś fenomenalnego! Chyba najlepsza książka o pięknie, jaką przeczytałem w tym roku. Dziękuje mojej dziewczynie za cudowny prezent na dzień chłopaka ❤️ 10/10