"Toast za przodków" Wojciecha Góreckiego, totalnie kocham ksiażki tego gościa!

1.jpg

W tej lekturze jest wszystko o czym kocham czytać ♥️

Podróże często bez celu, wielokulturowy tygiel, galopująca historia, biesiady z przypadkowymi gośćmi, wciąż zmieniające lokalizacje posterunki graniczne, filozoficzny spokój i fatalizm charakterystyczny dla ludzi żyjących na wschód od Białegostoku, szybkie i częste wojny, czasy pokoju- tych stosunkowo niewiele i jeśli już to krótkie, dramaty i perspektywa zwykłego człowieka uwikłanego w skomplikowane interesy kilku mocarstw, inne podejście do definicji czasu, zanikające tradycje i umierające narody, piękna przyroda i gościnni mieszkańcy Kaukazu o wielkich sercach ❤

Ta książka tak zmienia perspektywę, że czasem się zastanawiam czy ja i Górecki odwiedzaliśmy na Kaukazie te same miejsca i bardzo bardzo żałuje, że nie przeczytałem jego książek przed swoją włóczęgą po Armenii, Gruzji i Azerbejdżanie. Jeśli w podróżach kochasz ludzi i miejsca inne niż te z przewodnika, jeśli interesuje cie skomplikowana historia Kaukazu mimo, że nie jest ona prosta i nie daje jednoznacznych odpowiedzi, a wręcz przyczynia się do nowych pytań, to ta książka jest dla ciebie. Z pełną odpowiedzialnością i bez fanfaronady- 10/10

Jedna tylko uwaga do wydawcy. Takie książki warto wydawać bardzo porządnie, bo to jest lektura którą się pożycza wielokrotnie i szkoda jakby klejenie miało się rozpaść już u drugiego czytelnika.