"Dyrektywa milczeć. Kulisy porwania i zabójstwa Bohdana Piaseckiego w 1957 roku" - recenzja książki Jacka Wilamowskiego.

Zrzut ekranu 2018-09-16 o 18.45.10.png

Syn prominentnego komunistycznego polityka i agenta NKWD zostaje uprowadzony i zasztyletowany. Jego zwłoki zostają ukryte w podziemiach polskiego sądu(!), zmumifikowane ciało odkryto po latach, a sprawcy do dziś nie zostali wykryci mimo wielu intensywnych śledztw. Dokumenty dot. śledztwa są nadal tajne, a w sprawie przewija się NKWD, Mossad i żydowscy przestępcy. Scenariusz szpiegowskiego filmu? Nie, to uprowadzenie syna znanego antysemity i polskiego nacjonalisty Bolesława Piaseckiego.

Piasecki był przywódcą przedwojennej organizacji ONR Falanga, której ramie bojowe słynęło z ataków na Żydów, np. w 1937r ostrzelali z broni pochód żydowskiej organizacji Bund i zabili pięcioletnie dziecko. W trakcie wojny Piasecki stworzył struktury partyzanckie które były oskarżane o rozstrzeliwanie przypadkowych Żydów ukrywających się po lasach. Po wojnie jako agent NKWD (zaufany człowiek gen. Sierowa) wszedł do komunistycznych rządów i stworzył organizacje "Pax" która miała infiltrować środowisko polskich katolików.

W 1957 roku ktoś porwał jego syna Bohdana, zawiózł taksówką w podziemia sądu w Warszawie i tam zamordował wbijając sztylet w serce. Zwłoki zamknięto w małej nieużywanej toalecie w podziemiach, a odkryto je dopiero po dwóch latach. Śledztwo szło opieszale i było wielokrotnie sabotowane przez służby. Wszystkie osoby powiązane ze sprawą uciekły do Izraela, albo umarły w Polsce nie ponosząc żadnej odpowiedzialności. W tle sprawy pojawiają się osoby związane z organizacją żydowskich mścicieli "Nakam". Czy była to zemsta za antysemicką działalność, czy rozgrywki wewnątrz PZPR? Tego się nie dowiemy, bo w 1992 roku minister Antoni Macierewicz ponownie utajnił wszystkie materiały ze śledztwa... ☠️☠️☠️

10/10