Młodzi Mistrzowie - projekt społeczny dla młodzieży z defaworyzowanych środowisk- darmowe treningi i wsparcie federacji KSW.

1.jpg

Krótko:
Darmowe treningi!!! Rok czasu pracowałem nad uruchomieniem tego projektu. Wreszcie wystartował. Dziś z radością mogę ogłosić, że projekt społeczny „Młodzi Mistrzowie” rusza z kopyta 🏆 Jeśli znacie młodzież dla której brak pieniędzy to przeszkoda w trenowaniu sportów walki, poinformujcie ich o tej inicjatywie. Młodzi Mistrzowie pilotażowo potrwają pół roku. Od lipca 2018 do grudnia 2018. Jeżeli efekty będą zadowalające rozważam jego przedłużenie 🙂

⏳Dłużej:
Pomaganie w Polsce nie jest proste. Na osobę która chce pomóc czeka mnóstwo prawnych i biznesowych pułapek. Ostatni rok spędziłem na ich unikaniu i namawianiu różnych organizacji do wzięcia udziału w tym projekcie. Cieszę się, że udało mi się przekonać Martin Lewandowski(współwłaściciela federacji KSW) do zaangażowania federacji w ten projekt. To sporo ułatwia, ponieważ główną barierą w dotarciu do potrzebujących dzieciaków, jest bariera komunikacyjna. Federacja ma zasięgi w mediach społecznościowych o których mogą marzyć organizacje pozarządowe. Te zasięgi pomogą nam dotrzeć z projektem do osób autentycznie potrzebujących.

Pomysł na projekt był prosty: chciałem stworzyć kolejne darmowe treningi dla dzieci, tak jak to wielokrotnie robiłem w przeszłości. Doświadczenie zdobyte przy organizowaniu i prowadzeniu takich zajęć podpowiadało mi, że głównym problemem jest dotarcie do grupy docelowej. Chciałem, żeby te zajęcia trafiły do młodzieży której naprawdę nie stać na opłacenie sobie karnetu, a nie do tych których rodzice mają hajs, ale za darmo chętnie wyślą dziecko, bo wiadomo: „za darmo to i ocet słodki”. Wiedziałem, że kluczowy będzie tu organizator i partnerzy. Organizatorzy to Academia Gorila, mój klub który od sześciu lat działa w najróżniejszych programach pomocowych dla defaworyzowanej młodzieży i dzieci. Prowadziliśmy zajęcia na: Pradze, Ochocie, Marymoncie. Pomagaliśmy biednym dzieciakom z blokowisk, ale też dzieciakom uchodźców. Nigdy nie odmawialiśmy udziału w projekcie pomocowym, nawet jeśli się wiązał on dla nas z problemami wizerunkowymi. Ważniejsza była dla nas społeczna odpowiedzialność, niż wizerunek. Nie jesteśmy w tym od wczoraj 😉 Drugim organizatorem jest federacja KSW, która dała swoje kanały komunikacji, swoich grafików i prawników, tak żeby wszystko było zrobione na maxa porządnie. To profesjonaliści w każdym calu. Mam nadzieje, że to będzie impuls dla innych środowisk związanych ze sportami walki, że czasem można pomóc wykluczonym dzieciakom w prosty sposób.

Przez ten rok chodzenia i ogarniania całego projektu straciłem mnóstwo czasu. Wiecie na co? Głównie na namawianie zblazowanych Pań z organizacji pozarządowych i organizacji rządowych do wzięcia udziału w projekcie. Większość mnie zwodziła tygodniami po to, aby finalnie odmówić udziału. Najgorszy był ten stracony czas. Chodziłem na spotkania, telefonowałem, pisałem maile, przypominałem się, ale dla nich „sporty walki” to była bariera nie do przeskoczenia. I tak mijały miesiące i narastała moja frustracja. To była masakra, ale oszczędzę nazw organizacji, może w przyszłości coś się u nich zmieni i jeszcze zmądrzeją. Przecież chcemy coś dać za darmo, czemu oni nas blokują? Na szczęście znałem z poprzednich projektów kilka konkretnych organizacji: Stowarzyszenie na Rzecz Demokracji w Sporcie i AKS ZŁY ⚽️Dziękuję Wam za to, że wspieracie projekt i rekrutujcie dzieciaki. To bardzo ważne, żeby rekrutacją zajmowały się osoby naprawdę zakotwiczone w środowisku organizacji pomocowych. Tylko takie osoby mogą autentycznie zweryfikować, czy młodzież zgłoszona do projektu pochodzi ze środowisk wykluczonych.

Straciłem też sporo czasu na opracowywanie konceptu. Pierwotnie chciałem aby projekt objął całą Warszawę, ale jak spotkałem się ze ścianą milczenia ze strony osób związanych z warszawskimi klubami SW, to odpuściłem sobie. Szkoda czasu i nerwów pomyślałem. Dwa treningi zaplanowałem w Academia Gorila. Ogarnąłem trenera, zmodyfikowałem grafik, wszystko było gotowe. Martin Lewandowski dogadał jako partnera KSW Cross Fight Gym w którym treningi również będą odbywały się dwa razy w tygodniu. Mamy Śródmieście i Żoliborz. Na początek wystarczy. Może inne kluby pójdą za naszym przykładem i w kolejnych fazach projektu dołączą do nas tworząc kolejne punkty dla „Młodych Mistrzów” na mapie stolicy.

O takiej inicjatywie dobrze jest mówić w mediach. To pomaga zarówno w naborze dzieciaków i młodzieży, ale również kreuje pozytywny obraz środowiska sportów walki w Polsce, które najczęściej jest obecne w dużych mediach w rubryce kryminalnej. Aresztowana zawodnika mma lub boksera? Nagłówki krzyczą. Mam nadzieję, że o pozytywnych projektach dziennikarze również napiszą, bo jest ich niemało, a „Młodzi Mistrzowie” to tylko jeden z nich. Z mediami najlepiej jest pracować w oparciu o zawodowców. Big Picture ich nie musiałem na nic namawiać. Najlepsza agencja PR w Polsce sama się zgłosiła do obsługi tego projektu pro bono. Dziękuję 👏🏻

Sporo tekstu, ale ciężko streścić tyle czasu i przygotowań w dwóch zdaniach. Piszę o tym dlatego, żeby nikomu się nie wydawało, że projekty społeczne to bułka z masłem. To niedoceniana i mozolna praca, której często nie widać. Dlatego cieszę się, że jest w Polsce sporo organizacji pomagających dzieciakom. Uważam, że ich pracownicy powinni dostawać godne wynagrodzenie za swoją trudną pracę. Dlaczego o tym pisze? Bo poczułem na własnej skórze jak ciężka i niewdzięczna jest to praca. Nie jest żadną tajemnicą, że pracuje dla federacji KSW. Chciałbym podkreślić, że za ten cały czas, za wymyślenie, zorganizowanie, koordynację i przeprowadzenie tego projektu nie biorę nawet jednej złotówki. Wszystko to zrobiłem społecznie. Dla dzieciaków

2.jpg