Obóz boksu tajskiego ponad klubowymi podziałami. Czy to jest możliwe? Gorila Muay Thai Summer Camp 2018.

1.jpg

Szesnastego lipca skończył się Gorila Muay Thai Summer Camp 🦍☀️🌊

To kolejny organizowany przeze mnie obóz, ale obiecuje że nie ostatni. W tym roku postawiłem na unikalną w świecie boksu tajskiego formułę i zaprosiłem czołowych polskich zawodników, ale takich którzy teoretycznie są moją konkurencją. Dlaczego? Bo prowadzą swoje kluby i sekcje. Dlaczego piszę „teoretycznie”? Bo zawsze miałem inne podejście do tej kwestii od większości trenerów Muay Thai i promowałem (swoimi działaniami i postawą) współpracę wewnątrz środowiska, zamiast wojny podjazdowej pomiędzy klubami. Tym razem zrobiłem tak samo. Zaprosiłem siedmiu bardzo dobrych zawodników (mistrzowie wszystkich organizacji jakie sobie możecie wymyślić: IFMA, BAMAF, ISKA, CELTIC GLADIATOR, PZMT, PZKB, WKN, WAKO... itd) z innych klubów i poprosiłem, aby każdy z nich poprowadził codziennie jedno seminarium z tego w czym uważa, że jest najlepszy. Wyszła wybuchowa i intrygująca mieszanka styli i podejścia do treningów i boksu tajskiego. To mega inspirujące. Dobrych zawodników było więcej, ale nie miałem tyle seminariów, żeby każdego obdarować treningiem do prowadzenia 😊 Wieczorami były codzienne sesje sparingowe i szły iskry 💥💥💥 Oczywiście mógłbym mieć podejście jak 95% środowiska i zorganizować obóz w oparciu o swoich klubowych trenerów, a najlepiej o siebie, bo wtedy bym zarobił więcej pieniędzy 💰 Uważam jednak, że obozy sportowe mają nie tylko służyć podreperowaniu nadszarpniętego przez letnią frekwencję klubowego budżetu, mają też służyć trenującym i dyscyplinie jako takiej. Co to za atrakcja dla ćwiczącego kolejny raz trenować pod okiem trenera z którym się ćwiczy na co dzień? No właśnie. Dla dyscypliny to również bardzo dobrze, że zawodnicy wymieniają się wiedzą, a nie kiszą we własnym sosie ☝🏻

Ktoś się mnie spyta o przepis na dobry obóz sportowy? To bardzo proste! Przestań się kłócić ze wszystkimi wokół siebie którzy prowadzą inne kluby, zaproś innych trenerów, zaproś zawodników „z konkurencji”, stwórz tak przyjazny klimat żeby czuli się dobrze również goście z za granicy, wybierz ośrodek w którym będzie można przyjechać z dziećmi i psami... I masz zajebisty obóz. Tak jak my! 🦍💙 Nieprzypadkowo jako ilustracje obozu wstawiam zdjęcie wielokrotnego mistrza świata Pawła Jędrzejczyka, niosącego córkę na barana w trakcie treningów. To idealnie podsumowuje klimat mocnego obozu, ale w przyjaznej atmosferze.

Dziękuje za zaufanie:

Pawel WERGI Jedrzejczyk 🤝
Bartosz Batra 🤝
Tomasz Sarara 🤝
Wiktor MC 🤝
Dawid Nowak 🤝
Łukasz Radosz 🤝
Kamil Siemaszko 🤝
Ringside Gym Berlin 🤝

Na obozie spotkałem jako uczestnika, chłopaka z którym przecięły mi się losy w przeszłości, choć wtedy o tym nie wiedziałem. W 2008 roku robiłem ze swoim ówczesnym trenerem Polską Ligę Muay Thai i K1 w Piotrkowie Trybunalskim. Trener odpowiadał za stronę sportowa, jak za marketing, media i organizacje. Uczyłem się wtedy, jak to jest robić sportowy marketing w praktyce 😁 Zrobiłem taką reklamę, że musieliśmy zamknąć hale dla gości, taki był tłum i wiele osób nie weszło na event z powodów bezpieczeństwa 🤷🏻‍♂️ Był tam również młody chłopak z lokalnego klubu Tom Center, który pomagał na miejscu i parzył kawę dla sędziów. Dopiero zaczynał treningi. Teraz podszedł do mnie na obozie i powiedział, że to była najlepsza gala w Piotrkowie, do dziś ją wspomina, takie były emocje i publiczność 😊 Aha. Byłbym zapomniał z tego młodego chłopaka od pomagania sędziom na hali wyrósł vice Mistrz Świata i zawodowy Mistrz Europy w kickboxingu. Robert Krasoń, pozdrawiam serdecznie 🙋🏻‍♂️