"Pamiętajcie że byłem przeciw" reportaże sądowe Barbary Seidler - recenzja.

1.jpg

Tak mnie wciągnęła, że przeczytałem ją w jeden dzień 🏆

Fascynujący(!) zbiór reportaży sądowych z czasów PRLu. Czy można powiesić człowieka dlatego, że kradł mięso? Czy można własną matkę porąbać siekierą, spakować do walizek i zostawić w schowku na na bagaż na Dworcu Centralnym? Czy można zatłuc młotkiem własną ciotkę, bo przeszkadza Ci w budowie domu? Czy można ukochaną oblać po twarzy kwasem solnym... 🤔 Pytań jest dużo więcej, ale nie w nich tkwi magia książki. Nie w sensacji, a w pięknym języku i trafnych obserwacjach autorki. Czytelnik nie dostaje nic na tacy. Sam musi wyciągnąć wnioski i zadecydować kto jest dla niego winny i czy wyrok sądu był sprawiedliwy. Piękna lektura z pograniczna historii, kryminalistyki, psychologii, socjologii i etyki.

Absolutne(!) 10/10