"Zbiegli naziści, jaki hitlerowscy zbrodniarze uciekali przed sprawiedliwością" - recenzja książki Geralda Steinachera.

Zrzut ekranu 2018-09-16 o 19.00.43.png

Była to jedna z najdłużej czytanych przeze mnie książek. Powodów jest kilka, a najważniejszy to fakt, że ostatnio bardzo dużo pracowałem. Drugi powód jest nie mniej ważny, ta książka jest po prostu przeokropnie nudna. Człowiek spodziewa się nie wiadomo jakich fajerwerków, spisków, mistyfikacji, tajnych stowarzyszeń umocowanych nawet współcześnie w strukturach władzy. Zaciera ręce, że dostanie haki na Tuska, Rydzyka i Kaczyńskiego. Zamiast tego dostaje niekończącą się litanie setek nazwisk, dat, miejsc i akt.

Historyczna praca, nudna jak diabli, z pięćdziesięcioma stronami bibliografii na czterysta sześćdziesiąt dwie strony całości. Tak to jest kupić książkę i mieć przeświadczenie o czym ona będzie. Rozczarowanie 😕 Nie było żadnych wielkich spisków, bo być nie musiało! Naziści uciekali do Ameryki Południowej i Północnej (ale nie tylko tam), bo po wojnie był mega burdel i pół kuli ziemskiej gdzieś jechało i skądś wracało 🌎 A oni mieli kontakty, środki i łączyli się w grupy wsparcia które potrafili doskonale wykorzystać.

Pomagali im mieszkańcy Tyrolu, bo od wieków trudnili się przemytem i znali górskie szlaki prowadzące do Włoch. Do tego cześć z nich sympatyzowała z nazizmem, więc przemycali nazistów bardzo ochoczo. Pomagał im w tym rząd Włoch który chciał sie szybko pozbyć wielkiej grupy uchodźców (setki tysięcy osób) którzy znajdowali się na włoskim terytorium i ciążyli lokalnej gospodarce. Ironia losu jest taka, że nazistowskie trasy ucieczki przez Tyrol do włoskich portów, często pokrywały się z trasami Żydów nielegalnie emigrujących w tamtym czasie do Palestyny... 🇮🇹 Nazistowskim zbrodniarzom pomagał świadomie Watykan. W imię walki z komunizmem, ale częściowo też z powodu sympatii politycznych niektórych kościelnych hierarchów 🇻🇦Pomagały im rządy Argentyny, Boliwii i Brazylii, bo chcieli na nazi uchodźcach i ich wiedzy technicznej zbudować swoją gospodarkę, co się im w dużym stopniu udało. 🇦🇷🇧🇴🇧🇷 Pomagał im świadomie i nieświadomie Międzynarodowy Czerwony Krzyż, bo pomagał wszystkich bezpaństwowym uchodźcom, a dokumenty sfałszować w tamtych czasach to był banał. Dwóch typów poświadczało, że taki Eichmann nazywał się Kloss i zbrodniarz wojenny stawał się od ręki mechanikiem bezpaństwowcem uciekającym przed komunizmem. 🏥 Pomagał im świadomie rząd USA w imię pozyskiwania specjalistów od wojskowych technologii- "użyteczny dla nas, to znaczy niewinny" 🇺🇸 Pomagała im sytuacja geopolityczna zimnej wojny, bo częstokroć byli to jedyni ludzie do których miał dostęp aliancki wywiad, a którzy walczyli z ZSSR i mieli na jego terenie uśpione siatki agentów 🔎 Pomagało im też katolickie nastawienie do wybaczania win i przyjmowania zagubionych owieczek na łono kościoła ✝️

Czy z takimi grupami wsparcia naziści musieli zakładać jakieś tajne spiski? No nie bardzo...

5/10