Sukcesy, porażki, kontuzje i nielojalni ludzie. Chujowo, ale stabilnie, czyli rok 2018.

Autor tekstu udaje, że umie jeździć na desce :D

Autor tekstu udaje, że umie jeździć na desce :D

To podsumowanie, to tak naprawdę rachunek sumienia. Przeczytaj i ucz się na moich błędach.

Rok 2018 obfitował w kluczowe momenty i życiowe zakręty. Były to zarówno momenty radosne, jak i momenty smutne. Na pewno jednak ilość kluczowych momentów, była wyraźnie większa niż w latach poprzednich. I nie ma tu się z czego cieszyć. Podobno tylko swoim wrogom życz ciekawych czasów.

Na początku pozytywy:

✅ We wrześniu urodziła mi się córka i to totalnie wywróciło moje myślenie o życiu do góry nogami <3

✅ Na początku roku zamieszkałem ze swoją narzeczoną w naszym wspólnym mieszkaniu, którego zakup i remont kosztował nas niemało nerwów. Mój dom. Nigdy nie myślałem, że będę mógł coś takiego napisać. Zrobiłem również przyjecie parapetówkę, żeby zaprzeczyć tezie, że nie lubię ludzi. Nie jestem pewien czy ktoś się nabrał ;)

✅ W grudniu minęły dwa lata mojej pracy dla federacji KSW. W tym roku było jeszcze bardziej pracowicie, choć bez tak spektakularnych sukcesów i nagród jak przy gali na Stadionie Narodowym. Robota dla federacji to jest praca z absolutną czołówką polskich sportowców i ludzi z mediów. Nie da się w Polsce pracować w sportach walki na wyższym poziomie. Był to dla mnie kolejny rok doradzania w kwestiach wizerunkowych i zarządzania mediami społecznościowymi. Z kim ja to pracowałem w tym KSW: Martin Lewandowski, Mariusz Pudzianowski, Jakub Mauricz, Akop Szostak, Damian Janikowski i wielu wielu innych.

✅ Zorganizowałem trzy różne obozy sportowe: 2 x Academia Gorila, 1 x KSW. Na wszystkich obozach były legendy sportów walki w Polsce: Jędrzejczyk, Batra, Sarara, Janikowski, Wrzosek, Radosz itd.

✅ Zorganizowałem trzy charytatywne turnieje boksu tajskiego które wspierały fundację Amstaff Azyl i dałem jedno charytatywne seminarium w klubie Ronin Tychy.

✅ Stworzyłem, przy współpracy z KSW, projekt społeczny darmowych treningów dla osób z środowisk defaworyzowanych - Młodzi Mistrzowie

✅ Zrobiłem razem z Relaks Studio swoją stronę www, która jest moją sieciową wizytówką, a gdzie wreszcie w jednym miejscu zebrałem 80% napisanych przeze mnie tekstów. Jest tego prawie 200 wpisów na blogu.

✅ Przeczytałem ponad 60 różnych książek, z czego 2/3 zrecenzowałem na swojej stronie. To daje więcej niż jedną książkę na tydzień.

✅ Kupiłem na zapas jakieś 130 lektur.

✅ Wiele razy występowałem w mediach zabierając głos w ważnych sprawach. Dla TVNu mówiłem o przemocy wobec kobiet. Dla Polskiego Radia „Czwórki” o sportowych projektach społecznych. Dla Radia dla Ciebie nawijałem o pracy z dzieciakami. Dla Weszło gadałem o MMA, a dla Newonce Radio o KSW w Londynie. W Pulsie Biznesu opowiadałem o rozwoju Academia Gorila.

✅ Udało mi się trzy razy wyjechać za granicę, w tym raz do mojej ukochanej Tajlandii.

✅ Całkiem sporo morsowałem.

✅ Ponad miesiąc jeździłem na snowboardzie w całej Europie. Udało mi się złapać konkretną zajawkę i pośmigać w Alpach, Tatrach i Beskidach. I już coś tam zaczynam jeździć.

✅ Zrobiłem porządek z wieloma prywatnymi sprawami związanymi z dziedziczeniem. Odziedziczyłem po swojej mamie mnóstwo najróżniejszych długów i stare mieszkanie w Skierniewicach. Udało mi się to wszystko w 2018 ostatecznie wyprostować. Mieszkanie sprzedałem, długi wszystkie spłaciłem. Nowy rozdział. Ufff.

✅ W jednym ze swoich biznesów (eventy jubilerskie) udało mi się odejść do zarządu i nie pracować tyle co kiedyś. Zyskany czas w całości skonsumowała federacja KSW i Goryl :)

✅ Zrezygnowałem całkowicie z prowadzenia treningów w Academia Gorila. Zatrudniłem nowych trenerów którym oddałem swoje treningi grupowe i indywidualne. Sam skupiłem się na zarządzaniu co raz to większym klubem.

✅ Przedłużyliśmy (ja i mój wspólnik) umowę partnerską z Reebok Polska x Academia Gorila. Wciąż będąc jedynym(!) klubem sportów walki z którym Reebok taką umowę podpisał.

✅ Stworzyłem kilkanaście turbo śmiesznych (z mojej perspektywy) memów.

✅ Załatwiłem zawodnikom Academia Gorila kilka walk za dobre pieniądze.

✅ Zorganizowałem kilka seminariów ze sportów walki i kilka kursów doszkalających dla naszych gorylowej kadry.

✅ Kilka razy włożyłem kij w mrowisko, publikując popularne teksty z niepopularnym stanowiskiem autora.

✅ Dwa razy wyrwałem się do puszczy na kajaki bez telefonu i zasięgu <3

✅ Odbyłem wiele inspirujących rozmów o biznesie, życiu i mediach z mądrymi ludźmi. Dziękuję wam za to.

✅ Szwendałem się po Polsce szukając miejsca na moją samotnię gdzieś w lesie nad wodą. Obejrzałem setki działek i kilkadziesiąt domów zagubionych gdzieś w totalnej głuszy.

✅ Kupiłem rower. Używam go jako środka transportu, ale jest to też remedium na warszawskie korki. Do tego zacząłem traktować czas spędzony na rowerze, jak czas w szkole. Wysłuchałem pedałując kilkadziesiąt inspirujących wykładów o fizyce, filozofii, historii i sztuce. Polecam wszystkim kanał ma YT Wszechnica. Sztos.

✅ Poznałem osobiście Hirka Wronę i Jerzego Bończaka, ale również wiele innych osób, które nie są tak znane, ale są równie inspirujące <3

✅ Pojeździłem na torze w Poznaniu nowymi Clio RS, Megane RS i Twingo RS. Uuuuuuuuu!

✅ Próbowałem się nauczyć jeździć na wake :)

✅ Wspierałem zainicjowaną przez siebie kampanię społeczną Jasna Strona Mocy, która się tak rozrosła, że przestałem ogarniać kto i za co jest odpowiedzialny. Love <3

✅ Sprzedałem kilka starych samochodów i kupiłem sobie kolejny stary. Tym razem Land Rovera ;)

✅ Minęła mi 16 rocznica nie picia i nie ćpania. Rutyna.

✅ Wziąłem udział w otwarciu nowej pięknej filii Academia Gorila w moich rodzinnych Skierniewicach.

✅ Poznałem wielkiej klasy sportowca Mateusza Szczecińskiego z którym miałem przyjemność trenować i nieprzyjemność sparować. Będzie jeszcze o tym chłopaku bardzo głośno. Słowo.

✅ Zapisałem się na studia podyplomowe z rolnictwa. Tak. Z rolnictwa.

Teraz negatywy:

❌ Nie udało mi się wrócić do startów na zawodach. Jednak rozwijanie swoich dwóch biznesów i praca w trzecim dla kogoś, skutecznie wydrenowały mnie z wolnego czasu. Bardzo tego żałuję.

❌ Tempo życia jakie sobie narzuciłem sprawiło, że organizm zaczął się fizycznie buntować. Złapałem jedną kontuzję więzadeł kolana, na szczęście niegroźną. Kilka miesięcy barowałem się z infekcjami skóry, bo padł mi system immunologiczny i kilka razy po prostu straciłem przytomność. Lekarze twierdzą, że z przemęczenia.

❌ Kilka osób wykorzystało moje zaufanie, wyciągniętą pomocną dłoń i dobre serce. Zostałem wydymany przez ludzi, którzy obok słowa lojalność nawet nie stali.

❌ Nie udało mi się zbastować z pracą. Chyba nie umiem mniej pracować.

❌ Nie udało mi się powołać do życia fundacji, która zajęła by się tak full pro promocją sportów walki w mediach i działaniami charytatywnymi wśród dzieciaków wykluczonych społecznie.

❌ Nie przeczytałem tyle książek co bym mógł i chciał.

❌ Zdecydowanie za dużo czasu spędziłem bezmyślnie klikając w telefonie.

❌ Za mało trenowałem.

❌ Za dużo czasu poświęciłem idiotom w necie.

Cele na 2019:

🔑 Zapisać córkę na basen chodzić z nią na naukę pływania.

🔑 Wynająć biuro i narzucić sobie konkretne ramy pracy.

🔑 Więcej czasu spędzać z rodziną.

🔑 Wrócić do uprawiania sportu i dzielenia się wiedzą, nie tylko w wymiarze teoretycznym, ale również praktycznym.

🔑 Więcej czasu poświęcać na rozwój Goryla.

🔑 Założyć fundację sportową.

🔑 Kupić domek w lesie.

🔑 Przeczytać 95 książek które cierpliwie czekają w swojej kolejce.

🔑 Skończyć studia rolnicze.

🔑 Spróbować przynajmniej 4 nowych sportów i 4 nowych potraw.

🔑 Minimum miesiąc czasu poświęcić na latanie na snowboardzie.

🔑 Pokazać narzeczonej i córce Tajlandię.

🔑 Znaleźć świrów, którzy również chcą odwiedzić Azję centralną. Kirgistan, Uzbekistan, Turkmenistan, Tadżykistan czekają na mnie i wołają mnie od lat.

Grzegorz Sobieszek